Rozwój zaawansowanych modeli AI, takich jak Claude Mythos, sprawił, że cyberbezpieczeństwo weszło w fazę, w której luki w oprogramowaniu mogą zostać zidentyfikowane i wykorzystane przez przestępców w zaledwie kilka godzin. Skalę tej presji dobrze oddaje fakt, że globalnie odnotowuje się ponad 20 000 prób skanowania sieci w poszukiwaniu podatności na sekundę, co przekłada się na około 1,75 miliarda dziennie i 640 miliardów rocznie. Choć tempo narzucane przez cyberprzestępców jest bezwzględne, przedsiębiorstwa nie pozostają bezbronne – pod warunkiem, że są w stanie reagować równie szybko. W tym kontekście przewagę zyskują firmy, które łączą żelazne zasady higieny cyfrowej z architekturą bezpieczeństwa zdolną do działania w czasie rzeczywistym.
Sektor cyberbezpieczeństwa w Stanach Zjednoczonych znalazł się w okresie cięć budżetowych i redukcji zatrudnienia. Europa, dotychczas opierająca swoją obronność o kompetencje i zasoby głównie amerykańskich instytucji, zamierza postawić mocniej na lokalne rozwiązania.
Kamera w smartfonie to narzędzie, które mamy zawsze pod ręką – i to właśnie czyni je atrakcyjnym celem dla cyberprzestępców. Złośliwe oprogramowanie typu spyware może nie tylko przejąć podgląd z obiektywu, lecz także „zlustrować” ekran telefonu. Efekt? Osoba atakująca widzi niemal wszystko, co robisz na urządzeniu. Na szczęście istnieją sygnały ostrzegawcze, które pozwalają rozpoznać problem, oraz proste kroki, dzięki którym można zadbać o bezpieczeństwo.
Popularność pojazdów elektrycznych rośnie, ale nie tak szybko, jak przewidywały prognozy branżowe. Główny hamulec popytu to sam akumulator, a konkretnie obawy klientów o jego żywotność, koszty produkcji oraz czas i wygodę ładowania. Komponent, który stanowi nawet połowę kosztów pojazdu, musi być maksymalnie wydajny, aby producenci OEM utrzymali rentowność na konkurencyjnym rynku. Ponadto zaostrzają się globalne przepisy dotyczące trwałości, identyfikowalności i zrównoważonego rozwoju – już w 2027 roku UE ma wprowadzić obowiązkowy cyfrowy paszport akumulatora, co zapewni pełną jawność danych akumulatora. Według ekspertów, jedynym sposobem na sprostanie temu wyzwaniu jest wdrożenie nowoczesnych, opartych na sztucznej inteligencji systemów zarządzania akumulatorami (BMS), które stają się nowym motorem napędowym innowacji w branży.