Manipulacja treściami wizualnymi przy użyciu AI osiągnęła krytyczny poziom. Liczba filmów typu deepfake wzrosła o 550% w latach 2019–2024, podczas gdy skuteczność ludzi w wykrywaniu wysokiej jakości deepfake’ów wynosi zaledwie 24,5%.
Rozwój zaawansowanych modeli AI, takich jak Claude Mythos, sprawił, że cyberbezpieczeństwo weszło w fazę, w której luki w oprogramowaniu mogą zostać zidentyfikowane i wykorzystane przez przestępców w zaledwie kilka godzin. Skalę tej presji dobrze oddaje fakt, że globalnie odnotowuje się ponad 20 000 prób skanowania sieci w poszukiwaniu podatności na sekundę, co przekłada się na około 1,75 miliarda dziennie i 640 miliardów rocznie. Choć tempo narzucane przez cyberprzestępców jest bezwzględne, przedsiębiorstwa nie pozostają bezbronne – pod warunkiem, że są w stanie reagować równie szybko. W tym kontekście przewagę zyskują firmy, które łączą żelazne zasady higieny cyfrowej z architekturą bezpieczeństwa zdolną do działania w czasie rzeczywistym.
Niektóre z tych trendów stanowią ewolucję tego, co widzieliśmy w poprzednich latach. Najbardziej oczywista tendencja, to ciągłe zainteresowanie sposobem wykorzystania w naszym sektorze sztucznej inteligencji. W tej kwestii zwróciliśmy uwagę na kilka nowych zagadnień, które mogą wspierać rozwój branży.
Dzięki otwartej, elastycznej i scentralizowanej platformie grupa wzmacnia bezpieczeństwo w swoich zróżnicowanych środowiskach i przygotowuje strategie ochrony na przyszłość.