Dane biometryczne często wydają się skutecznym sposobem weryfikacji tożsamości i ochrony naszych danych. Tymczasem testy przeprowadzone przez Jake’a Moore’a, analityka cyberbezpieczeństwa ESET pokazują, że nasze rysy twarzy – choć unikalne – stają się nowym polem eksploatacji dla cyberprzestępców i wyzwaniem dla ochrony prywatności.
Sztuczna inteligencja błyskawicznie staje się nie tylko „nowym Google”, ale także cyfrowym powiernikiem dzieci. Według NASK aż 70% nastolatków w Polsce korzysta z AI, a co dziesiąty robi to codziennie. Jednak obok pomocy w nauce, boty coraz częściej przejmują rolę doradców w sprawach, o których młodzi ludzie nie chcą rozmawiać z dorosłymi. W obliczu coraz częstszego korzystania przez dzieci z chatbotów AI w poszukiwaniu odpowiedzi, porad czy towarzystwa, pojawiają się kluczowe pytania o bezpieczeństwo, prywatność oraz wpływ technologii na rozwój emocjonalny.
Manipulacja treściami wizualnymi przy użyciu AI osiągnęła krytyczny poziom. Liczba filmów typu deepfake wzrosła o 550% w latach 2019–2024, podczas gdy skuteczność ludzi w wykrywaniu wysokiej jakości deepfake’ów wynosi zaledwie 24,5%.
Kamera w smartfonie to narzędzie, które mamy zawsze pod ręką – i to właśnie czyni je atrakcyjnym celem dla cyberprzestępców. Złośliwe oprogramowanie typu spyware może nie tylko przejąć podgląd z obiektywu, lecz także „zlustrować” ekran telefonu. Efekt? Osoba atakująca widzi niemal wszystko, co robisz na urządzeniu. Na szczęście istnieją sygnały ostrzegawcze, które pozwalają rozpoznać problem, oraz proste kroki, dzięki którym można zadbać o bezpieczeństwo.
Rozwój zaawansowanych modeli AI, takich jak Claude Mythos, sprawił, że cyberbezpieczeństwo weszło w fazę, w której luki w oprogramowaniu mogą zostać zidentyfikowane i wykorzystane przez przestępców w zaledwie kilka godzin. Skalę tej presji dobrze oddaje fakt, że globalnie odnotowuje się ponad 20 000 prób skanowania sieci w poszukiwaniu podatności na sekundę, co przekłada się na około 1,75 miliarda dziennie i 640 miliardów rocznie. Choć tempo narzucane przez cyberprzestępców jest bezwzględne, przedsiębiorstwa nie pozostają bezbronne – pod warunkiem, że są w stanie reagować równie szybko. W tym kontekście przewagę zyskują firmy, które łączą żelazne zasady higieny cyfrowej z architekturą bezpieczeństwa zdolną do działania w czasie rzeczywistym.